Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
pysiak
Gość
|
Wysłany: Nie 23:35, 04 Sty 2009 Temat postu: potrzebuje pilnie rady!! |
|
|
nie wiem czy ktoś mi pomoże, nie wiem czy ktoś tu jeszcze zagląda?
mam problem: rok temu dostałam kaktusa od teściowej był już sporego rozmiaru więc szczególnie o niego nie musiałam dbać.. i nie robił mi nigdy wcześniej nawet najmniejszego problemu aż do teraz
NIESTETY coś się z nim stało i sama nie wiem co.. gałęzie się poobalały ściemniał i strasznie zmarniał.. podejrzewam, że albo mi gnije od nadmiaru wody albo zmarzł..
do tej pory bardzo mu u mnie pasowało.. bo od czasu kiedy go dostałam strasznie szedł do góry..
czy da się go jeszcze odratować? a jeżeli jest jakiś cień szansy to proszę mi powiedzieć co ja mam zrobić..
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
pysiak
Gość
|
Wysłany: Nie 23:44, 04 Sty 2009 Temat postu: potrzebuje pilnie rady!! |
|
|
dodam tylko, ze to chyba kaktus z rodziny opuncja ale nie jestem pewna;/
przykro mi, ze nie mogę więcej wam podpowiedzieć!!
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kaktusia
Administrator
Dołączył: 17 Wrz 2007
Posty: 103
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Lubelszczyzna
|
Wysłany: Pon 20:35, 05 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
A nie mogłabyś wkleić zdjęcia? To by mogło pomóc. Przestawiłaś go gdzieś albo zmieniłaś coś w pielęgnacji? Ciemnienie, szczególnie od dołu (czarna zgnilizna) może być groźne, odizoluj go od innych roślin, szczególnie kaktusów. Jeśli ma gdzieś jeszcze zdrowy "kawałek" możesz spróbować zaszczepić, ja w ten sposób uratowałam kilka moich kaktusów.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pysiak
Gość
|
Wysłany: Pon 22:34, 05 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
tak myślę co to mogło mu zaszkodzić stał na szafie tuż przy oknie do tej pory rósł dobrze (mimo, że często wietrzymy pokój-tzn np całą noc jest otwarte okno) i myśle, że może teraz przy tych przymrozkach po prostu zamarzł;/ wszystkie łodygi na jednej wysokości się po prostu pozałamywały.. i poprzewracały na jedna strone.. chyba raczej juz się nie podniosą?? czy może warto mieć jeszcze nadzieję?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kaktusia
Administrator
Dołączył: 17 Wrz 2007
Posty: 103
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Lubelszczyzna
|
Wysłany: Śro 16:16, 07 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Jeśli złamały odetnij je czystym nożykiem. Jeśli coś zostanie to może odzyje, ale przestaw go dalej od okna. Wiele kaktusów i sukulentów bez porblemy znosi niższą temp. 5-10 stopni, nawet w niższej powinny być zimowane, ale już koło 0 może być niebezpieczne.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pysiak
Gość
|
Wysłany: Nie 11:11, 11 Sty 2009 Temat postu: potrzebuje pilnie rady!! |
|
|
a jak mam zaszczepic kaktusa? poczatkowo odstawilam szczepke na kilka godzin do chlodnego miejsca(tak mnie uczyli w szkole) ale w czym mam to ukorzenic wpadlam na pomysl, ze skoro nie mam perlitu to moze na wacie ale widze, ze cos jest nie tak szczypki zaczynaja mi jakby gnic czy cos...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kaktusia
Administrator
Dołączył: 17 Wrz 2007
Posty: 103
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Lubelszczyzna
|
Wysłany: Nie 20:28, 11 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Opuncje, jeśli to opuncja, charakteryzują się tym, że taki jeden "kawałek" można bezposrednio włozyć do doniczniczki i puści korzenie. Oczywiście jeśli mówimy tu o takiej typowe opuncji. Jeśli Twoja jest "kolumnowa", to chyba nie najpoprawniejsza nazwa, ale mam nadzieję, że wiesz o co chodzi i nie ma odgałęzień spawa jest już trudniejsza. Trzeba czystym nożykiem odciąć kawałek rośliny, potem pozstawić go w suchym miejscu, aby miejsce krojone się zagoiło. Dopiero potem do doniczki. Niestety w tym wypadku prawdopodobieństwo, że kaktus się nie przyjmie jest większe. Z ukorzeniaczami nigdy się nie bawiłam.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|