Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
kiri
Nowicjusz
Dołączył: 21 Gru 2007
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 18:15, 21 Gru 2007 Temat postu: choroba |
|
|
Witam , mam duzy problem. Zaczęło sie od jednego kaktusa a skończyło sie na 6. Mam ich duzo i obecnie wszystkie chyba chorują. Nie wiem co zrobić. Kaktusy pokryte sa takimi białymi plamkami. One wyglądają jak śnieg dadzą sie zdejmować. Sa małe albo większe i robią sie na całym kaktusie. Wyglada jak po kropkowany , albo raczej poprószony biała kaszką. Szczególnie duzo tego gromadzi sie w okolicy kolców.Nie wiem co to jest a zaraza inne kaktusy. Na początku chorował jeden wiec go odstawiam ale chyba za pozno bo choruje juz kolejny i kolejny. Pomóżcie juz 3 kaktusy wyżuciłam:([/img]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Kaktusia
Administrator
Dołączył: 17 Wrz 2007
Posty: 103
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Lubelszczyzna
|
Wysłany: Sob 13:07, 22 Gru 2007 Temat postu: |
|
|
Koniecznie pozbądź się chorych roślin, a doniczni po nich dokładnie wymyj gorącą wodą. Masz może ich fotkę? Mogę jedynie po opisie przypuszczać co to jest. Może wełnowiec pędowy. Jest to szkodnik, który rozmnaża się pod kępakmi białych oprzędów, głónie na wierzchołku i u podstawy łodygi. szybko się rozprzestrzenia. W mojej książce pisze, że niszczy go opryskiwanie co 1-2 tygodnie preparatem Fastac 10 EC z dodatkiem 1-2 kropli płynu do mycia naczyń. A w kolekcji dobrze jest wypuścić "drapieżne" biedronki.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Danielll
Nowicjusz
Dołączył: 18 Sie 2009
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 23:16, 18 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Witam mam mały problem...mam kaktusa który do nie dawna rósł jak na drożdżach....i nagle jego nowo wyrośnięte ''gałązki'' zaczeły brązowieć..co to może być...POMÓŻCIE
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Inez
Nowicjusz
Dołączył: 22 Cze 2010
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 8:46, 26 Cze 2010 Temat postu: |
|
|
kiri, z opisy wynika, że to wełnowce - takie robale...ale potrzebujemy zdjęcia
Też z nimi kiedyś walczyłam, udało się, obecenie jestem podczas ratowania innego sukulenta.
Trochę niepotrzebnie wyrzyciłaś te kaktusy. No ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.
Te które zostały i mają nadal te "kłaki" spróbuj ratować. Na początek pościągaj mechanicznie wełnowce np. patyczkami kosmetycznymi, zmieniając za każdym razem patyczek. Patyczki maczaj w wodzie z dodatkiem detergentu. Ważne żeby nie "mazać" po roślinie patyczkiem którym dotykało się kłaczków.
Potem przejrzyj korzenie rośliny, jeśli i tam są wełnowce, pozbądź się jak najwięcej ziemi. Jak kiedyś walczyłam z korzeniowymi to dobry rezultat dała kąpiel w wodzie z detergentem-obskubałam jak najwiecej ziemi z bryły korzeniowej i zostawiłam w tej kompieli całego kaktusa na 20 minut, potem przepłukałam go wodą i posadziłam do nowej ziemi. Jest spokój.
Dodatkowo można opryskać jakimś insektycydem, jest ich dużo, ale z tego cośię naczytałam to polecają Actelic, ponoć najbardziej skuteczny, bo działa: kontaktowo, żołądkowo i gazowo.
Zgadza się, do oprysku dobrze jest też dodać troszkę detergentu, ułatwi to przenikanie insektycydu przez wełniasto-woskową powierzchnię tych robali prosto do nich.
Te biedronki jednak wydają się najlepszym rozwiązaniem
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Inez dnia Sob 8:49, 26 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|